your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

BAD HORROR CLUB: Noc Oczyszczenia: Anarchia

Tak to jest w tym Hollywood. Nie wyszło im za pierwszym razem, więc postanowili nakręcić sequel. Film, o którym wszyscy wiedzą, a nikt oglądać nie chce. Wiele jest takich, ale niewiele w świecie hmmm…horroru? Nie jestem pewna. Do wczoraj bowiem zakładałam, że horror to film, który albo jest straszny (od jakiegoś czasu z dala jestem od tej definicji), albo krew się w nim leje jak w niedokręconym zlewie. No a Noc Oczyszczenia to właściwie nie ma żadnego z tych elementów. A Noc Oczywszczenia: Anarchia…o czym tu w ogóle gadać?

No właśnie o tym, że nawet jak się kręci film zły to trzeba mu dać chociaż lekko wiarygodne tło. A da się sprawdzić, czy to tło jest wiarygodne właśnie metodą prób i błędów, tak więc rozumiem jeszcze wypuszczenie na świat Nocy Oczyszczenia (Boże, co za tłumaczenie- mogę mówić Purge?), ale sequel do cholery? Czemu robić sequel? Ale ja się rozwodzę, a tu mało kto wie, o co chodzi, bo wszyscy widzieliśmy trailer, ale jak to bywa z takimi filmami, nic właściwie z niego nie wynika.

Purge jest oparte na takim pojebanym za przeproszeniem koncepcie- żeby zapobiec wzrastającej przestępczości w Ameryce, Nowi Założyciele (o tak) wprowadzają prawo, że raz w roku przez dwanaście godzin wszystkie przestępstwa, łącznie z morderstwem będą legalne. No i w taki sposób wszyscy, którzy mają problem z szefem mogą go rozwiązać. A na serio, ponoć sposób działa i w jedynce spotykamy się z rodziną założoną przez Ethana Hawke’a, który cholera wie, co robi włócząc się po tych złych horrorach. Rodzina Hawke’a knows the drill i generalnie zabiezpiecza się przez tymi, co oczyszczają nocą na wszystkie możliwe sposoby, tak jak ich sąsiedzi, itd. Szczerze powiedziawszy i tak to się źle kończy. Film podsumowuje poranek, gdzie kazdy zachowuje się jakby obudził się ze złego snu i trzymając bron w ręku rozgląda się ze skruchą. To było złe, bardzo złe, więc chcąc zmierzyć się z dwójką dosłownie nia miałam żadnych oczekiwać. No, może co do fabuły, bo jak się walnie Anarchia w tytule, to człowiek oczekuje czegoś jednak, nawet jak nie wie, czego dokładnie.

Dwójka to film o tym, że nic się nie zmieniło. Wszyscy jakby grali w jakąś drinking game życzą sobie bezpieczeństwa (nie wiem, ile razy pada ‘Stay Safe’, ale upiłabym się w drugiej minucie filmu) zaraz przed tym jak ma się zacząć noc. Ale dla niektórych noc zaczyna się wcześniej, oto bowiem bezosobowa para jest nękana przez ludzi o strasznych maskach, którzy jeżdżą wielkim vanem i na motorach (dużo ich jest to dużo gadżetów mają) z bejsbolami i meczetami po to, żeby…pozować. I tak przez cały film widzimy ich na różnych tłach, w różnych miejscach, szybko nadjeżdżając po to, żeby właściwie stać i nic nie robić. Czasem przekrzywiają glowy. To wszystko. Po jakimś czasie to zaczyna być irytujące. Blokowanie drogi po to, żeby stać nie jest kurwa śmieszne. Para jednak jest przerażona w ten zły aktorski sposób. Mimo, że za młodzi na lifting, nie dopatrzymy się w nich śladów mimiki. No i cały film ta para zastanawia się, o co chodzi tym, co pozują i o co właściwie chodzi, nie wiem. To znaczy, wiem, ale to bez sensu i zaraz.

Oprócz bezosobowej pary jest też dziewczyna z biednego domu, która pracuje bodajże jako pielęgniarka (widzicie sami, jak ten film wbija się w pamięć) i którą kolega z pracy straszy porwaniem. Mam dużo pytań, co to tej sceny, ale to jest tylko jedno z miliarda pytań dotyczących realiów Purge. Bo gdyby mnie kolega w pracy straszył, że porwie, zgwałci i zabije, to następnego dnia w pracy raczej nie byłoby ok między nami. Ale tutaj tak jest- wszystko ok między wszystkimi. Ludzie nie obawiają się jakoś, że ktoś, kto torturuje kogoś przez całą noc w sposób fetyszowski almost, jest w jakiś sposób skrzywiony i może po prostu trzeba go zbadać/zamknąć mimo wszystko. Poza tym jak cywilizacja ludzka w ogóle może funkcjonować w takim układzie na dłuższą metę? Bierzesz z kimś ślub, a w Noc Oczyszczenia twój mąż postanawia iść na łowy, żeby sobie zabić człowieka, bo może. Myślę, że następnego dnia to by były papiery rozwodowe. A tak w ogóle to myślę, że w ogóle nikt by nigdy nie brał ślubów, dzieci by się nie rodziły, a ci, co chcieliby mordować mordowaliby i tak. Poa tym, całkiem sporo tych morderstw w jedną noc i na zupełnie przypadkowych ludziach. Nawet w ciągu całego roku nie ma takich wyników. Czy naprawdę gdyby ktoś ogłosił taką możliwość, to wszyscy rzuciliby się na meczety i szli mordować? Ja chyba wolałabym obejrzeć serial w domu…Jesus…

Jest też jakaś Anarchia w końcu. To jakaś grupa, o której nikt nic właściwie nie wie i która pojawia się na ekranie jakiegoś telewizora w czyimś domu raz na ruski rok głosząc hasła przeciwko Nowym Założycielom. Ale i tak nic z tego nie wynika.

Więc co to za twist z tymi, co straszą pozując? Za pieniądze polują oni na ludzi, których potem sprzedają bogatym rodzinom, co chcą się bawić w zabijanie, ale nie chcą ruszyć dupy ze swoich skórzanych mebli. Ot i twist.

No i oczywiście nasza biedna dziewczyna, jedna z tych niezapomnianych bohaterek filmowych prawie trafia do takiej rodziny, ale zaraz! Jest jeszcze jeden bohater, o którym totalnie zapomniałam (szok). Taki tani Liam Neeson, który poszedł na łów, a wrócił z czwórką żywych ludzi, bo serce miał zbyt dobre i nie mógł ich nie ocalić. W taki sposób bezosobowa para i biedna dziewczyna wraz z młodszą siostrą ( z którą Neeson ewidentnie flirtuje tylko po to, żeby okazało się, że podoba mu się jednak starsza siostra- what?) spotykają się i razem przeżywają noc, która szczerze powiedziawszy nie pamiętam, jak się kończy. Ktoś trzyma broń w ręku i budzi się jak ze złego snu, kiedy noc się kończy? Nie, to zbyt oczywiste…

Fajnie znowu poczytać o filmach, których się nigdy nie zobaczy :) Z tego co widzę, to koncepcja Oczyszczenia zgapiona z peruwiańskiego Madeinusa, ale tam służyła jednak mimo wszystko innym celom :)

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook